O marce David S

Nazywam się Dawid Stachowski i jestem fryzjerem. Marka David S wzięła nazwę od mojego imienia. Prowadzę ją w Bielsku-Białej i na dziś robię jeden produkt: puder do stylizacji włosów. Cały czas pracuję też w salonie, więc puder testuję na co dzień przy klientach.

Jak zaczęła się moja droga

Z włosami pracuję od 2006 roku. Kosmetyki do włosów były przez cały ten czas moim pobocznym zainteresowaniem. Przez lata przeszło przez moje ręce sporo produktów i z czasem coraz lepiej widziałem, które z nich naprawdę działają. Gdzieś wtedy pojawiła się myśl, że kiedyś spróbuję zrobić coś swojego.

Dlaczego akurat puder

Pomysł przyszedł w pracy, za fotelem. Większość pudrów na rynku ma opakowanie typu solniczka. Produkt sypie się na włosy i trudno zrobić to dokładnie. Przy tapirowaniu chcesz nałożyć odrobinę w jednym miejscu. Przy objętości od nasady potrzebujesz więcej produktu, rozłożonego równo. Solniczka nie ułatwia ani jednego, ani drugiego.

Puder David S się rozpyla. Nakładasz go z odległości około 10 cm, więc trafia tam, gdzie chcesz, i w takiej ilości, jakiej chcesz.

Jest jeszcze drugi powód. Puder jako produkt wciąż jest mało znany, zarówno wśród fryzjerów, jak i osób układających włosy w domu. Uważam, że to dobry produkt na początek marki.

Jak powstaje

To mała produkcja. Każde opakowanie przechodzi przez moje ręce.

Firma jest wpisana przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Bielsku-Białej do wykazu zakładów wytwarzających produkty kosmetyczne. Produkcja odbywa się zgodnie z zasadami GMP według normy PN-EN ISO 22716:2009. Puder jest zgłoszony do europejskiej bazy CPNP. Badania dermatologiczne wykazały, że jest bezpieczny dla skóry. Nie zawiera substancji CMR i nie był testowany na zwierzętach.

Dla kogo to robię

Dla fryzjerów i dla osób, które układają włosy same w domu.

Chciałbym, żeby puder trafiał do klientów przez fryzjerów i był przez nich polecany. Znam marki, które sprzedają swoje kosmetyki wszędzie, gdzie się da, a fryzjer polecający produkt nie jest w żaden sposób nagradzany. A to właśnie dzięki pracy fryzjerów produkt staje się znany. U mnie ma być inaczej.

Osoba stylizująca się w domu powinna z kolei dostać produkt, którego nie trzeba tłumaczyć. Bierzesz, używasz, jest efekt.